W gminie Bierutów kandydaci na burmistrzów i radnych prezentują się na wspólnych spotkaniach w poszczególnych okręgach. Na zaproszenie obecnie urzędującego burmistrza Bogusława Kobiałki i jego komitetu wyborczego na spotkania do świetlicy wiejskiej w Jemielnej i Wabienicach przybyli w czwartek Iwona Wiśniewska-Kocjan i Piotr Sawicki ze swoimi kandydatami na radnych w okręgu wyborczym nr 10. W krótkich wystąpieniach liderzy poszczególnych komitetów zaprezentowali najważniejsze działania, które zamierzają realizować na terenie sołectw. W Jemielnej głos zabierali również kandydaci na radnych gminy i powiatu: Czesław Teleszko, Józef Ławniczak, Rafał Kaczmarski, Stanisław Stępień, Zbigniew Konefał i Marta Kubiak. Były konstruktywne rozmowy i pytania, te wygodne i niewygodne. W spotkaniach wzięło udział niewielu mieszkańców wsi.

Pomysł wspólnych spotkań nie jest nowy. Już cztery lata temu poprzedni kandydaci odwiedzali sołectwa i prezentowali swoje programy wyborcze. Podobnie będzie i tym razem. Za organizację i nagłośnienie tych spotkań wśród mieszkańców sołectw odpowiedzialny jest komitet wyborczy obecnego burmistrza Bogusława Kobiałki. 

Iwona Wiśniewska-Kocjan w swoim wystąpieniu podziękowała mieszkańcom Jemielnej za ciepłe przyjęcie  i konstruktywne rozmowy w ich domach. Zapewniła ich, że wszystkie sugestie i prośby podczas tych indywidualnych rozmów będzie starała się spełnić podczas swojej pracy burmistrza jeżeli wygra wybory. Kandydatka przedstawiając swój program podkreśliła potrzebę współpracy między burmistrzem a mieszkańcami gminy. Teraz tej współpracy na wielu płaszczyznach brakuje. 
- Współpraca będzie szeroko pojęta. Chciałabym tworzyć plan wydatków finansowych nie tylko z Radą miejską, bo to jest oczywiste, ale z sołtysami i innymi grupami, które korzystają z budżetu. Inwestycje strategiczne, które będziemy planować w gminie chciałabym konsultować z Państwem, nie tylko internetowo, poprzez ankiety, ale przede wszystkim przez indywidualne kontakty z Państwem.
Piotr Sawicki w temacie współpraca, będąc 4 lata radnym, podkreślił również, że przykłada wielką wagę do obsługi mieszkańca w Urzędzie, do procedur tam stosowanych. Sam wiele widział od środka i wie, że trzeba to zmienić, przywrócić zaufanie do Urzędu Miasta. 
-Często spotykamy się z opiniami, że Urząd jest sobie, my jesteśmy sobie. Nie wiadomo czy to są nasi reprezentanci? Czy oni słuchają nas jeszcze?
Zapewnił mieszkańców, że regularnie przynajmniej raz w kwartale będzie spotykał się z Radą Sołecką.
Piotr Sawicki, przypomniał, że jako jeden z grona radnych sprzeciwił się decyzji obecnego burmistrza o niewydzielaniu funduszu sołeckiego. Determinacja radnych była na tyle skuteczna, że burmistrz decyzję swoją zmienił i od trzech lat sołectwa dysponują wydzielonym funduszem na swoje potrzeby. Dzięki temu mają pieniądze na realizację małych inwestycji we wsi. Kandydat uważa, że mieszkańcy aktywizują się, widzą sens i potrzebę, mogą decydować o wydawaniu tych środków. Dlatego jest za tym aby ten fundusz zwiększyć.
Zadeklarował też równe i sprawiedliwe dzielenie środków na inwestycje: 50% dla miasta i 50% dla gminy.
-Podział musi być sprawiedliwy, żadnego centrowania się na mieście. Wszyscy płacimy podatki, dlatego ten podział musi być sprawiedliwy.- zapewnił Piotr Sawicki. Z okręgu 10 kandydatem KW Tak Dla Zmian w Gminie Bierutów do Rady Powiatu jest Marta Kubiak.

Burmistrz Kobiałka sprzeciwił się wypowiedziom Pana Sawickiego, ponieważ wyliczenia funduszu sołeckiego są ściśle określone i nie można ich dowolnie zmieniać.
- tutaj jest moja dobra rada, że po zetknięciu się z tym stanowiskiem (dopisek red. burmistrza) i z obowiązującym prawem trzeba do tego inaczej podchodzić - radził kandydatom obecny burmistrz. Piotr Sawicki zgodził się jeżeli chodzi o sposoby wyliczenia funduszu, ale zarzucił Panu Kobiałce nieznajomość przepisów, ponieważ według niego można fundusz sołecki zwiększać ze środków gminy. 
Kandydat na radnego z KWW Iwony Wiśniewskiej-Kocjan w okręgu nr 10, Rafał Kaczmarski poparł konieczność zwiększenia funduszu sołeckiego, który obecnie wynosi 5 tys. złotych.

Pani Wiśniewska-Kocjan zamierza kontynuować budżet obywatelski, ale w trochę zmienionej formie. Uważa, że obecnie pokrywa on również inwestycje, które powinny być finansowane z budżetu miasta. Miasto ma obowiązek finansowania inwestycji ze swojej puli pieniędzy, a nie posiłkuje się budżetem obywatelskim. Podała tu przykład Szkoły Podstawowej, która musiała sobie przez budżet obywatelski wyposażyć pracownię przyrodniczą. 
Podkreśliła fakt rezygnacji w Urzędzie ze stanowiska wiceburmistrza. Jego zadania przejmie sekretarz, który w razie nieobecności burmistrza będzie miał pełnomocnictwa do podejmowania decyzji. Oszczędność z rezygnacji stanowiska wiceburmistrza to koszt rzędu ponad 700 tys. zł.

-Planu inwestycyjnego w gminie nie ma. Jest wieloletnia prognoza finansowa. W moim przekonaniu jest to dokument podstawowy, żebyście Państwo wiedzieli w co inwestujemy i w którym kierunku nasza gmina idzie. Ja Państwu proponuję zrównoważony rozwój, oparty na realnych naszych możliwościach. Ta ulotka z programem zawiera takie rzeczy z których ja jestem w stanie się za pięć lat wyspowiadać. Tu nie ma obietnic, tu nie ma wyborczych haseł.-
mówiła Iwona Wiśniewska-Kocjan.
Kandydatka po wygranych wyborach zajmie się też infrastrukturą drogową. Będzie stworzony harmonogram wykonania inwestycji drogowych. Oprócz dróg gminnych i chodników, będą budowane drogi dojazdowe do pól. Będą dopilnowane rowy przydrożne, które bez względu na przynależność: gminne czy powiatowe będą regularnie wykaszane i utrzymywane w należytym porządku.
Piotr Sawicki przyłączył się do tego zapewniając, że nie będzie sytuacji przerzucania obowiązków i winy na innych zarządców dróg. Będzie również pilnował aby zdobyć środki na inwestycje drogowe w gminach z programów rządowych, które w najbliższym czasie ruszą.

Według burmistrza Bogusława Kobiałki działań na drogach powiatowych czy wojewódzkich gmina nie można wykonywać.
-nie da rady tego zrobić, bo od razu jest Regionalna Izba Obrachunkowa, która wyciąga naruszenie dyscypliny finansów publicznych, bo prawo mówi jasno: "na moim nie można robić".
Problem wykaszania rowów podniósł też kandydat na radnego Rafał Kaczmarski. 
-od 13 lat wykaszam rów powiatowy przy swoim domu, za zgodą pani Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych. Czy nie może Pan na swoich pracownikach wymusić wykoszenie jak sprzątają wokół budynku szkoły? - zapytał Burmistrza Rafał Kaczmarski.
Odpowiedź burmistrza Kobiałki: 
- to że Pan prywatnie sobie kosi rowy powiatowe, może Pan nawet i lotnisko skosić, i nikt nie będzie miał do tego pretensji, ale ja jako burmistrz Kobiałka muszę przestrzegać prawa. I taka jest między nami różnica.
Iwona Wiśniewska-Kocjan ma na to pomysł.
- możemy partycypować w kosztach utrzymania powiatowych rowów przydrożnych. Jest to tylko kwestia odpowiedniego podejścia do sprawy, chęci obu stron i spisania stosownych porozumień.

Piotr Sawicki zauważył że przez 12 lat rządów jednego burmistrza w gminie wydarzyły się dobre rzeczy ale zdecydowanie za mało na tak długi okres sprawowania rządów. Uważa, że został przespany okres kiedy można było czerpać środki na inwestycje z funduszy unijnych. Gmina realizowała w tym czasie inwestycje, ale na kredyt. Chciałby zorganizować komunikację gminną. Uważa, że jest potrzeba dowozu ludzi starszych na targ, do przychodni zdrowia, do Urzędu Miasta w Bierutowie. Takie dowozy byłyby odpłatne i przynajmniej raz w tygodniu.
Iwona Wiśniewska-Kocjan w sprawie komunikacji proponuje: według nowych przepisów, które wejdą od nowego 2019 roku można rozszerzyć trasy dla autobusów dowożących dzieci do szkół o dodatkową linię. -Nie płacimy wtedy dodatkowo za kierowcę i zakup busów. Uruchamiana jest dodatkowo linia, która obsłuży mieszkańców tak żeby nie kolidowała z czasem odbioru dzieci ze szkół.

Burmistrz Bogusław Kobiałka swoje wystąpienie ograniczył do przedstawienia publiczności wykonanych w Jemielnej inwestycji i przedstawienia tych rozpoczętych. W minionej kadencji wykonano remont świetlicy wiejskiej i teren przy kościele. Przedstawił również swoje rozpoczęte inwestycje, które będą przeprowadzone w następnej kadencji czyli: doświetlenie 16 lampami ulic w Jemielnej, utwardzenie drogi za świetlicą wiejską, partycypowanie w kosztach budowy chodnika we wsi oraz ponowne wystąpienie z wnioskiem o przekazanie nieodpłatne działki między świetlicą a Domem Pomocy Społecznej. Przez lata rządzenia nie udało się tej działki przejąć i Jemielna nie ma do tej pory terenu rekreacyjnego i boiska sportowego. Chociaż burmistrz Kobiałka twierdzi, że teren na boisko jest. Mają projekt na plac zabaw i boisko, ale były inne ważne inwestycje.Tę kwestię w swojej wypowiedzi mocno poruszył również Rafał Kaczmarski:
- boisko sportowe Pan sprzedał, i do tej pory tego boiska nie ma w Jemielnej. Mieszkańcy w rozmowie dopytywali kiedy będzie boisko sportowe? Ma Pan teren, nic Pan do tej pory nie zrobił.

Z okręgu 10 kandydatem KWW Bogusława Kobiałki 2006 do Rady Miasta jest Józef Ławniczak, obecny radny.

W Jemielnej na spotkaniu było 7 mieszkańców. Czy świadczy to o tak małym zainteresowaniu mieszkańców nadchodzącymi wyborami i losami ich miejsca zamieszkania? Czy może zawiodła komunikacja między Urzędem w Bierutowie a mieszkańcami wsi? A może są inne powody?

Iwona Wiśniewska-Kocjan, kandydat na burmistrza Bierutowa 

Piotr Sawicki, kandydat na burmistrza Bierutowa

Bogusław Władysław Kobiałka, obecny burmistrz i kandydat na burmistrza Bierutowa