Skutkiem COVID-19 są nie tylko powikłania chorobowe, ale także problemy w obszarze zdrowia psychicznego – wskazał w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski. Jest ogromny wzrost zapotrzebowania na pomoc dla dzieci i młodzieży – dodał.

Szef MZ odwiedził w czwartek Ośrodek Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży w Mińsku Mazowieckim.

"Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy, która jest tutaj wykonywana. Placówka przyjmuje dzieci, organizuje opiekę środowiskową, która jest głównym akcentem zmienionego modelu opieki psychologicznej" – powiedział mediom minister Niedzielski.

Wśród omawianych podczas spotkania w ośrodku tematów były – jak wskazał – m.in. problemy, z jakimi zmagają się dzieci.

"Konstatacja jest taka, że widać ogromny wzrost zainteresowania czy potrzeby leczenia w poradni. Widać, że to zwiększenie zapotrzebowania przerasta wszelkie nasze założenia" – wskazał szef MZ.

"W zeszłym roku udzielono blisko 120 tys. porad, mówię o licznie pacjentów, którzy byli leczeni psychologicznie. To jest liczba dwa razy większa niż w roku 2020, a nawet 2,5 większa niż w 2019 r.” – podał.

Resort doprecyzował na Twitterze, że MZ liczba pacjentów korzystających ze świadczeń w środowiskowych ośrodkach opieki psychologicznej dla dzieci i młodzieży w 2020 r. wynosiła 26 420, natomiast w 2021 r. - 120 586.

"Widać bardzo wyraźnie, że pandemia to nie tylko to, o czym myślimy w pierwszej kolejności, np. powikłania płucne czy inne choroby. Widzimy, jak ogromną traumą jest i była pandemia w zdrowiu psychicznym dzieci" – akcentował minister.

Reforma psychiatrii zmierza do tego, by dziecko lub nastolatek otrzymywali wsparcie najbliżej miejsca swojego zamieszkania. Zgodnie z dotychczasowymi założeniami, zajmować nimi mają się ośrodki środowiskowej opieki psychologiczno-psychoterapeutycznej (I poziom referencyjny). Wymagający interwencji psychiatrycznej młodzi pacjenci objęci mają być opieką środowiskowych placówek zdrowia psychicznego i oddziałów dziennych (II poziom) albo – jeśli tego wymagać będzie przypadek – trafią do wysokospecjalistycznych całodobowych ośrodków opieki psychiatrycznej, czyli na oddziały szpitalne (III poziom).

Minister podał w czwartek, że w Polsce działają 343 ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. „Mam nadzieję, że ta liczba zwiększy się 400 – powiedział. Zaznaczył, że ośrodki takie mają być w każdego powiecie.

Szef MZ akcentował, że opieka psychiatryczna nad dziećmi jest absolutnie priorytetem. Niedzielski poinformował, że prowadzone są rozmowy o tym, jak połączyć opiekę środowiskową i "opiekę na wyższych poziomach z zagadnieniem szkolnictwa".

Minister podkreślał, że podniesiona została wycena świadczeń w opiece psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży o 200 mln zł rocznie.

Resort podał na Twitterze, że wycena świadczeń na tzw. pierwszym poziomie wzrosła o 22 proc., a na drugim, podobnie jak na trzecim – średnio o 77 proc. Ministerstwo podało również, że przybywa lekarzy specjalistów psychiatrów dzieci i młodzieży. W 2021 r. było ich 494, podczas gdy np. w 2011 – 283.

Kierownik Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego dr Anna Depukat akcentowała w czwartek podczas konferencji w Mińsku Mazowieckim, że system wsparcia musi być całościowy. "To, co dla nas jest kluczowe to, że nie tylko dzieci, ale całe rodziny uzyskują teraz dostęp do kompleksowej oferty” – mówiła.

"W centrach zdrowia psychicznego jesteśmy teraz na etapie kolejnego rozszerzania programu pilotażowego i dołączenia kolejnych centrów. To będzie 40 centrów zdrowia psychicznego, w związku z tym już ponad 32 proc. dorosłych mieszkańców Polski będzie objętych kompleksową ofertą pomocy psychiatrycznej, psychologicznej, terapii środowiskowej” – wskazała.

Również pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii dziecięcej prof. Małgorzata Janas-Kozik akcentowała, że reforma psychiatrii dzieci i młodzieży jest reformą systemową. Przypominała, że zupełnie zmienia się system, który w przeszłości oparty był, i jeszcze trochę jest, na leczeniu całodobowym i pobycie dziecka w szpitalu psychiatrycznym.

Wskazała, że pierwszy poziom referencyjny - środowiskowe poradnie psychologiczno-psychoterapeutyczne to nowy twór. "To jest pierwszy poziom, w którym nie ma lekarza psychiatry, gdzie jest konsultacja i pomoc psychologiczna, psychoterapeutyczna i pomoc terapeuty środowiskowego" - wyjaśniała. "Pracujemy z dziećmi, z młodzieżą i z rodzicami, bo dziecko nie jest absolutnie wyjęte z systemu rodzinnego. Ważna jest współpraca ze szkołą" – mówiła pełnomocnik.

Wskazała, że reforma systemu jest ewolucyjna. "Co rok, co półtora roku, mówimy: sprawdzam co działa, co nie działa" - powiedziała.

"Polska jest zróżnicowana. Inne problemy są w dużym akademickim mieście, a zupełnie inaczej w małym powiecie. Zupełnie inaczej tam, gdzie jest dostęp do leczenia całodobowego i jest całodobowy dyżur psychiatry i można uzyskać konsultacje, a zupełnie inaczej, gdy trzeba 100 km jechać po pomoc psychiatry dzieci i młodzieży” - powiedziała.

"Myślimy nad tym, pracujemy, już wiemy, że założenia ogólne są słuszne, ale ten szkielet trzeba dostosować do warunków w danym środowisku. Będą oddziały różne: chcemy zrobić oddział dzienny terapeutyczno-diagnostyczny, żeby planowe diagnozy dzieci nie opierały się o pobyt szpitalny, oddziały terapeutyczne dedykowane do konsultacji dla pierwszych poziomów” – mówiła Depukat.

Przekazała też, że trwają prace z MEiN o tym, jak prowadzić naukę szkolną. "Nauka szkolna, szkoła i pobyt w pewnej strukturze jest bardzo ważną formą terapii, integracji z grupą rówieśniczą, uczeniem współdziałania. Szkoła nie tylko uczy, ale pełni też bardzo ważną funkcję - uczy dwóch ról: jak być przywódcą i jak być podporządkowanym w grupie rówieśniczej. To jest nasze doświadczenie na nasze dalsze życie” - mówiła. (PAP)

Autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Aleksandra Kiełczykowska, Magdalena Gronek, Danuta Starzyńska-Rosiecka