W Oleśnicy 15 sierpnia żeńska drużyna Pogoni Oleśnica przygotowująca się do debiutanckiego sezonu w rozgrywkach III Ligi Dolnośląskiej kobiet rozegrała sparing z Ślęzą Wrocław. Mecz zakończył się wynikiem 3:6 (3:1).

Pierwsza połowa była prowadzona pod dyktando naszych zawodniczek, które do przerwy prowadziły 3:1. Mimo braku Karoliny Sus i Dominiki Krawczyńskiej, nasza obrona była dobrze kierowana przez Natalię Słotnicką, która z konieczności zagrała pierwszy raz w życiu na pozycji stopera. To właśnie dobra postawa w obronie pozwoliła nam odważniej działać w ataku. Pierwszą bramkę dla naszej drużyny strzeliła Paulina Stasiak już w 5. minucie, która wyszła do prostopadłego podania i posłała piłkę górą nad wychodzącą bramkarką Ślęzy. 12 minut później przyjezdne wyrównują z rzutu karnego. W 23. minucie Oliwia Paluch przeprowadza indywidualną akcję lewą stroną boiska, wpada w pole karne i strzela, piłka jeszcze po rykoszecie trafia pod nogi Pauliny Stasiak, która zamyka akcję i strzela swoją drugą bramkę. Dobrze dysponowana tego dnia Zuzanna Dolińska w 30. minucie przejmuje piłkę w środkowej strefie boiska, podprowadza ją środkiem boiska w kierunku bramki rywalek i z 25 metrów strzela na tyle mocno w środek bramki, że bramkarka popełnia błąd i prowadzimy już 3:1.

W drugiej połowie trener Ślęzy Arkadiusz Domaszewicz wytoczył ciężkie działa i wpuścił na boisko bardzo doświadczone zawodniczki z przeszłością ligową, a nawet jedną zawodniczkę, która przez dwa lata grała w niemieckiej Bundeslidze. To właśnie doświadczenie i rutyna zespołu gości była widoczna w drugiej połowie. W 64 minucie wrocławianki doprowadziły do remisu. Nasza bardzo młoda drużyna straciła ochotę do gry w 74 min, kiedy to Ślęza zdobyła czwartego gola w mało sportowy sposób. Karolina Głowacz miała piłkę w rękach, ale potrzebowała pomocy medycznej i wyrzuciła ją na aut. Po udzieleniu pomocy wszyscy myśleli, że Ślęza odda piłkę i gra potoczy się dalej. Niestety, nasze rywalki rozegrały aut między sobą w pobliżu pola karnego i oddały strzał na bramkę zdobywając prowadzenie. Wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, że tak doświadczona drużyna nie stosuje się do podstawowych zasad gry fair play. Sytuacja pozostawiła po sobie duży niesmak i na całe szczęście nie przytrafiła się w meczu o punkty. W 79. minucie tracimy bramkę na 3:5, a w 5 minucie doliczonego czasu gry na 3:6 i takim wynikiem kończymy bardzo pożyteczny sparing.
Skład: Karolina Głowacz, Natalia Słotnicka, Paulina Błasiak, Maja Rosińska, Magdalena Mateusiak, Wenesa Pańczyszyn, Monika Bieda, Patrycja Stasiak, Zuzanna Dolińska, Oliwia Paluch, Paulina Stasiak. Na zmiany wchodziły: Klaudia Gretka, Anna Miklaszewska, Eliza Zdanowicz, Julia Adamczyk. 

Dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie, a następny sparing zagramy 26.08.2018 w Oławie z tamtejszym MZKS-em."